Prawdziwe życie wampirów
sobota, 8 marca 2014
piątek, 7 marca 2014
Bohaterowie
Alexandra
Alex, wampir wygląda na 19 prawdziwy wiek: nikt nie wie. Jedna z starszyzny wampirów, jest pierwotną. Jako jedna z nie licznych może przemieniać ludzi. Jej rodzice nie żyją zabili ich łowcy.
Alex, wampir wygląda na 19 prawdziwy wiek: nikt nie wie. Jedna z starszyzny wampirów, jest pierwotną. Jako jedna z nie licznych może przemieniać ludzi. Jej rodzice nie żyją zabili ich łowcy.
Prolog
Przebudziłam się w łóżku pełnym krwi. Koło mnie leżało jakieś ciało chłopaka.Widziałam dziewczynę trzymającą patelnie w rękach, płakała. Uśmiechnęłam się do niej lekko, ta zaczęła wrzeszczeć. Moje uszy..
-Co z tobą nie tak? Twój brat był milszy-Zapytałam się i wstałam z łóżka przeciągnęłam się. Dziewczyna zrobiła krok w tył. Jej krew pachnęła tak kusząco...Zerknęłam do lustra, miałam na twarzy krew. Starłam ją i oblizałam palce.To jest jeszcze lepsze, smakuje jak owoc zakazany... Podeszłam do dziewczyny
Zanim się spostrzegła moje kły zatopiły się w jej szyi.
-Tylko nie krzycz-powiedziałam, przejechałam językiem po dwóch dziurkach skąd płynęła krew. Przekręciłam ją na drugą stronę i zrobiłam to samo tylko nieco dłużej... Pyszna krew i jeszcze ciepła mniam.. Znałam teraz każdą jej myśl, jak bardzo mnie nienawidzi ohh uwielbiam wręcz takie osoby.. Prawie mi tu zemdlała. -Ostatnią kropelkę wypiję i będzie po kłopocie maleńka!-Powiedziałam, podnosiłam ją do góry próbowała się uwolnić ale nic z tego. Przybiłam ją do ściany. Zaczęła bić o ścianę grr… Wbiłam w nią ostatni raz moje kły… Poczułam jak umiera, jej życie się właśnie skończyło. Rzuciłam ją na łóżko koło brata. Wzięłam leżący na podłodze koc i przykryłam ich. Uchyliłam trochę okno. Była noc, gdzie księżyc wydawał się tak jasny i tak blisko. Gwiazdy były jeszcze piękniejsze niż zwykle. Poszłam do pokoju dziewczyny. Zabrałam stamtąd plecak wraz z koszulką i spodenkami. -Dzięki dziewczyno- Szybko się przebrałam ,a swoje ciuchy wrzuciłam do plecaka. Poszłam do łazienki przemyłam ręce i twarz. Wymalowałam się i po perfumowałam. Wróciłam do pokoju chłopaka i wyskoczyłam przez okno. Poczułam wiatr na moich bladych policzkach. Zobaczyłam na mój telefon było jeszcze koło 2 godzin do wschodu słońca co ja będę robić…
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

